LeprOsy

Tolerancja

przez , 19.wrz.2016, w Bez kategorii

Żółte światło widzę we śnie, zaraz mnie oślepi
Czekaj bracie, jest za wcześnie, jutro będzie lepiej
Ale jutro nie przynosi radości mi wcale
Albo piję znów ze złości albo na czczo palę

Ja za miasto się wymykam bo mi serce pęka
Tam spotyka mnie osika i sucha wisienka
Chociaż by stokrotka jedna, jeden kwiat na wiśni
Nic się tutaj zrobić nie da, nic po mojej myśli

Pędzę, pędzę w szczere pole, pustka nie ma boga
Tylko popiół i kąkole w dal ucieka droga
Przez siedliska wilkołaków, biegnie lasem, borem
A na końcu tego szlaku stoi kat z toporem.


Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...