LeprOsy

Archiwum dla: Listopad, 2015

Podatny, zmęczony, bez wiary.

przez , 05.lis.2015, w Bez kategorii

Cierpienie i łzy,
wieczności kres,
owadów krzyk,
i dzikości zew.

Czołgając się,
wciąż spijam krew,
tak pragnę śnić,
kiedy piekła kres.

Zamykam wciąż się,
wnet znikam stąd,
ten świat wciąż jest,
zamkniętym snem.

Patrząc w głąb,
już widzę ją,
ten ciemny krąg,
otacza nas.

Już idzie kres,
życiowa mgła,
spowiła twarz,
odeszłaś w dal.

To koniec już,
westchnienia czas,
zabiera dusze,
i płomień zgasł.

Nic nie ma już,
to pustki strach,
a krwisty zew,
też umarł w snach.

Tysiące snów,
ty patrzysz wciąż,
nie wiedząc czy,
obudzisz ją.

Ta ciężko śpi,
przez owady i łzy,
raniące zachody,
i Słońca wschody.

Bez spokoju wiru
Bez ciemności blasku
Tak rodzi się demon
Pośród krzyży trzasku.

LeprOsy

1 komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...