LeprOsy

Archiwum dla: Październik, 2005

wypowiedz ktora mnie rozbawiła do łez

przez , 25.paź.2005, w Bez kategorii

kawałeczek wywiadu z Jimim Henrdixem

R: „Czy jesteś człowiekiem, który w jakis sposób jest zdyscyplinowany – tak jak inni wstaje codziennie i zaczyna prace”

Jimi zastanowił sie chwilke i ze stoickim spokojem i lekkim uśmiechem powiedział
JH: „Staram sie wstawać codziennie.:)”
:D

LeprOsy

3 komentarze więcej...

miasto moje a w nim…

przez , 20.paź.2005, w Bez kategorii

Cały bar przepełniony cieniami
Każdy słyszy własne sumienia głosy
Dlaczego musiałem zabić ich wszystkich,
Czymże on zawinił jak nie frustracją
Możemy nazywać się więźniami naszych ciał
Pytam kogoś przechodzącego obok i sądzę
Ze każdy kto kiedyś podróżował po zmroku w mym miesicie
Zrozumie moje intencje i powie
Jakiż huragan mógłby spowodować takie zniszczenia
Jak ten nazwany ludzką emocją

Podążam już do domu swą drogą
Po siedmiu piwach świat jakiś inny
Mrugają latarnie trafiając w me oczy
Oślepiony przechodzę przez jezdnie i bach
Nagle w ciemnością zatopiony czuje się, nikt tego nie widział
A pan w samochodzie zbiegł
I wszyscy leża w ciepłych łóżkach ja umieram pośrodku pasów
I znowu jak więzień czuje się
W sidłach śmierci już nikt nie uratuje mnie
A chciałem zatańczyć jeszcze raz,
smak ust kobiety poczuć pośrodku gwiazd
Choć raz zamknąć za sobą drzwi
kończąc bez pechowych wydarzeń
Ale niestety koledzy opuścili mnie
Nie czuje goryczy gdyż nie żyje, nie

LeprOsy

Zostaw komentarz więcej...

w imieniu poprawy

przez , 05.paź.2005, w Bez kategorii

czy ktoś może mnie zabrać stad
gdzieś powinno być wyjście
za dużo tutaj zależności
nie pozwala ona na wolność
chciałbym wypić swoje życie
a wszyscy śpiewając śpią
nie ma powodów do podniecenia
w tej lisiej norze

kto powiedział ze zycie jest brzydkie
ze nie warto jest wierzyć w coś
błąkając sie po falach dźwięków
leniwi królowie na drzewach
my w dole uśmiechnięci tańczymy
kobiety podnoszą morale
nie zdystansowani mężowie palą crack
bawiąc sie w oparach psychodeli

nie ma napisów na ścianach
bezpłciowe miasto szarością malowane
popatrzcie na ten filmowy koniec
klowni idą juz smacznie spać
nie dzieje sie nic prócz odurzenia
marzenia poleciały zapomniane
gdzieś tam królewny śpią
a wiatr opowiada bajkowe przygody

nad ranem wychodzi słońce palące
świat w biegu zaczyna życ
szara rzeczywistość budzi sie w oddali
gdyby ktokolwiek pamiętał te imiona
które szepce groźnie świszczący wiatr
to pogodzili byśmy sie w morzu ognia
nie pragnęli byśmy juz nigdy zemsty
nie czując smaku spalonego jedzenia

LeprOsy

1 komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...