LeprOsy

Archiwum dla: Czerwiec, 2005

naiwne pyutanie

przez , 29.cze.2005, w Bez kategorii

czy zycie da mi kiedys ciepły azyl
sanktuarium bym mogł czasami zasnać spokojnie
odpocząc przy zarze płonących sztyletów ognia
miejsce na spotkanie sie ze śmiercią duszy
droge gdzie mogłbym zobaczyc podróżujące uczycia
niedotyczące bezkresne kolory umysłu, ktore zrozumiem
uwikłane juz w sidła mroku, zakletego w kamień
autostrady drogi i uliczki a w okół kwiaty
schematy przewijające sie w podrózy życia
obłoki na które mozna wsiąsc i przekonać sie
co pozwala nam przebic sie przez sciany z deszczu
obudzic sie rano i zobaczyc myjącą sie przyrode
okazałą i chetna do kolejnego dnia zycia
gdzie nie ma światłą ni ciemnosci
jest czysta esencja kolorów deszczu
a na dachach grają skowronki

LeprOsy

1 komentarz więcej...

ciało i dusza dwa różne miejsca

przez , 20.cze.2005, w Bez kategorii

w około ognia tanczy szatan
pragnie nas ogladać nagich
płaczemy pieszczeni wiatrem przerazenia
cofamy sie w ciemnosc gnani przez śmierć
śpiące pod ziemią zywioły chcą wolnosci
my na górze lśnimy jak błyskawice
w sidła krwisto czerwonego nieba zaplątani
posrodku pustyni stojący na piasku płomieni
nad nami ptaków korony czekające na padline
jedynemu złu któremu mozna ufać to nasze dusze
gdzieś w cierniach oddaleni od cywilizacji
juz nieczujemy wiatru zatopieni w bezmiar ognia
zniszczenie pochłaniające kazde spojrzenie w oku
płaczemy, niczym deszczu strugi nasze łzy na policzku
i zasypiamy zdając sobie sprawe z przebudzenia miedzy snami

LeprOsy

Zostaw komentarz więcej...

śmierć obok mnie

przez , 16.cze.2005, w Bez kategorii

Juz leże wiodki w trumnie
śmierć w koncu dopadła mnie
lecz nic mi z mojej śmierci
gdyz nikt nie żegna mnie

nie bede zapomniany
gdyż nikt nie zapamietał mnie
bo nie ma co pamietać
mój płomień spalił sie

nie jestem jak wy wszyscy
nie boje przyznać sie
leż zycie niczym gepard
wciaż przegonić mnie chce

udaje mu sie dobrze,
śmierc obok stoi mnie
spokoju zaznać pragne
a słaby ze mnie człek

narzekać tylko umiem
nade mną nóż już lśni
powoli wkładam w gardło
aż z bólu w brzuchu mdli

ksiadz sam w kosciele ze mna
odprawia modły swe
nic pomoc mi nie zdoła
gdyż pakt uwiązał mnie

ma dusza juz skonała
odsłaniam losy swe
słow nikt mych nie zrozumiał
czy złapiesz moją łze ?

LeprOsy

1 komentarz więcej...

wsrod wichrowych wzgorz

przez , 10.cze.2005, w Bez kategorii

Gdzieś daleko
jakby na wiezy zamczyska
stoje wyprostowany
strzegąc magicznych zakleć
uginają sie nawet drzewa
dając pokłony groźnemu wiartu
spacerującemu z kosą na ramieniu
żniwiarz który nie umiera
w płaszczu koloru cmentarza
nie masz wyboru
pozwalaj umierać z godnoscia
skaczac z płomienia w płomień
wskrzeszając blaski piorunów
uciekam od mysli przeszłosci
one jednak wciaz mi towarzyszą
zwiazane ze mną nieprzerwalna nicią
to nie samobójstwo lecz czysta litość
by skonczyc z rwącą rzeką
śniadymi dłońmi zasłaniającymi twarz
zmeczone od patrzenia na zło
typowych szpilek wchodzących w gałki oczne
bezkrwawo objawiającego sie cierpienia
joga nie czyni nas bogami
ale zapobiega pragnieniu ciepłej krwi
bez odbicia w lustrze
spacer urządzam wsród nagrobków
chce być gotowy…

LeprOsy

Zostaw komentarz więcej...

pierwszy egzamin

przez , 06.cze.2005, w Bez kategorii

sesje zaczałem przyjemnym akcentem dostając 5 za pierwszy egzamin :D

LeprOsy

1 komentarz więcej...

Mystic Festival Chorzów 2005

przez , 01.cze.2005, w Bez kategorii

… 3 rano pobudka, aby zabrać sie do busa pełnego znoajomych i znarzyc dojechac do Chorzowa, na impreze której juz od dawna oczekiwałem.
Dzwonek w budziku, zadzwonił a ja juz na nogach, szybkia śniadanio-kolacja :) i na busa.
w pordózy piwko, śmiech, kawały, narzekania na wczesną pore i potem juz za dnia palące słońce.
Jednak nikt sie nie ugiał, no moze troszke szwagros bo za duzo walnał na początek :P

…Dojechalismy, jeszcze małe zakupy i na stadion
jak tylko weszlismy juz grała Dragon Force dawali chłopaki z siebie ile mogli ale jak wkroczył Behemoth to zwieracze coniektórym popuszczały łoili chłopaki jak mogli, brakowało tylko mroku i efektów światłą i pirotechniki( niestety dostali najgorszą porę – Dzień)
Potem troche starego dobrego grania gdy na scenie pokazał sie kreator tłum starych wiernych metali oszalał…
(…nightwish moze pominiemy bo nie przepadam za nimi oprócz 2 utworów :P…)

aż w koncu zaczynają sie przygotowania dopinania na ostatni guzik bo za chwile ma pojawic sie gwiazda tegorocznego Mystic…a zarazem jedna z mych ulubionych grup na której sie wychowałem

z tuneli po bokach patelni lub jak kto woli murawy stadionu nadciagają wierni fani, kazdy świecący wizerunkiem Edwarda jakze wspaniałego tworu Dereka Rigsa…
…w koncu błysk i wyskakują, 20 000 ludzisk na murawie wyspiewuje pierwsze słowa piosenki, skakanie, czochranie piórami, total masakra, ja wsród tłumu pod barierkami szaleje ile sił w całym ciele, w koncu obiecałem sobei ze wytrwam tak cały koncert musiałem dotrzymać sobie słowa ( tak sie tez stało dzieki butelce wody którą zabrałem ze sobąw tłum ) :)
kompletny odjazd , prezentowane utwory z pierwszych 4 płyt wypadły świetnie a wsrod nich daaaaaaaaaaaawno nie grany na koncertach Phantom in the Opera… jakby specjalnie grany dla mnie :P choc pewnie kazdy tak myslal w swojej głowie….
…potem jeszcze bis i myslalem ze juz nie bedzie głownego punktu koncertu ale patrze ……. Jest !!! wpada Eddie na scene, wszyscy dostają szału…..

ale co ja bede opowiadał zapraszam na kolejny koncercik Ironów w przyszłym roku z okazji nowej płyty :) sam napewno tam zagoszcze

coż wiecej zostaje mi powiedzieć…:
UP THE IRONS!!!

LeprOsy

4 komentarze więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...