LeprOsy

Archiwum dla: Listopad, 2004

wewnątrz „zewnętrza”

przez , 26.lis.2004, w Bez kategorii

czarny kapłan ktory wdziera sie w nocne
ze zmeczenia czerpie byt
on zmusza mnie do zatracenia
on wie co to zmienic ciało
wedrujacy po piekle czerwonym
wie co to ognia zar mocny
i unika czeluscie haniebnej
jest niczym czarna owca
wtedy zagłebia sie w otchłan
piełielną wszak przejrzysta
aczkolwiek mroczną
przyjaciel ktory zdradził
wisi na drzewie
gałaz sie ugina pod nim
spiewamy piosnke radosną
w swodku zas czern niezawistna
leze posrodku purpury
a w oky igła kująca
wszak jestem aniołem
szkoda iz czarne me skrzydła
boje sie wrót tymczasowych
gdyz perła konieczna
a proszek tem zacny
wrod ziemi zagarniety
ide przed siebie załosnie
szkoda iz w swietle są przerwy
od przekletosci jest zbawienie
białą wstęgą przepasane
kroczy wsord ludzi namietnych
ale ich serca są twarde
by zmiekczyc ich srodek
zbyt jestem banalny
tak nachodzi mnie w srodku
gdyz zywot mój marny
a ja krocze wciaz w słoncu
i nie chce innej karmy
a ze jestem wrazliwy
to na uraz skazany
nic z tym poradzic nie zdołam
gdyz tone w płytkich wodach uczuc radosnych i niepotrafie gardzic tym czym jest mi dane, a w szamana umysle watłe są słowa piosenkik, gdzie radosc przekona, powinnosci słow wieklich, w umysle zapisanych i nie dosc ze nafaszerowanych innymi dreszczami w zyciu tak mocno z ukrytymi wprost niewyrazajacymi słowami

LeprOsy

Zostaw komentarz więcej...

łąki zew piekny a we mnie miłość

przez , 23.lis.2004, w Bez kategorii

siedze na łace marzac o deszczu
ktory zmyje ze mnie tesknote do Ciebie
patrze przed siebie na piene kwiaty
ktore falują na tle swierkowego lasu
w górze słysze spiew ptaków latajacych
zaczał wiac cieply wiart
piekny zapach niosąc za sobą
patrzac na gwiazdy mysle o Tobie
rozkoszując sie wiosennym wieczorem
zamknąwszy oczy czuje nagle Twoj słodki smak
boje sie zbudzic aby nieodeszło
otworzywszy oczy widze Ciebie kleczacą nade mna
z usmiechem na delikatnej jak aksamit twarzy
i juz wiem ze wszystko bedzie dobrze
tesknota mija
ja czuje tylko wspaniałą milosc
ktos przygasa swiatła
zaczynamy sie unosic nad łąką
czuje wspaniała woń Twego ciała
marze o wiecznym zatrzymaniu czasu
z Tobą u boku…
Ksiezyc zauoczony płacze z radosci
gwiazdy rozbłyskaja na około
kwiaty nadziwic sie nie mogą
miłość tańczy z nami usmiechnieta
nieszczedzac nam ciepła…

LeprOsy :*****

2 komentarze więcej...

gwiazdeczka Kochana

przez , 21.lis.2004, w Bez kategorii

czy wyobrazaliscie sobie kiedys swiat gdzie kolory teczy są tak wyraziste i delikatne zarazem iz wpływajac na nasz umysł pokazują nam piekno otaczajacego nas swiata? ale kto sprawia iz oczy nasze otwierają sie i nigdy nie chca sie juz zamknąc ? Anielska postać ktora jest czescia naszego zycia prawidziwie Kochana potrafi niepostrzezenie przez węzeł miłosci zawitac w naszym umysle pokazując całą prawde bytowania w zwiazanym wstegami bycie chęcią sprawiania dobra i przyjemnosci, wstegami uczuc radosnych miłosci i piekna, dwoje ciał przytulonych tak iz tworzą jedną bryłe, jednosc, nierozerwalną obleczeni aurą czystosci ducha, spokoju istnienia,
darem zaufania, z ktorych rzeka miłosci wypływa a wedrując jej biegiem konca nie widac tego uczucia ktore rodzi sie w srodku serca……
…Kocham Cie :*

LeprOsy

2 komentarze więcej...

z humorkiem ….

przez , 17.lis.2004, w Bez kategorii

Kasia to moj Anioł
ktory ziemskie piekło przegania
poi mnie spokojem i demony odgania


skoczyłbym za nia w ogien wielki
kocham jej uśmiech
gdy dostaje kilka róz giętkich


ufam jej jak nikomu na swiecie
i jest mą nimfą stojacą przy mnie – „poecie” :)


miłosc ma do niej jest jak kwiaty czerwone
piekne, kwitnące, pełna energii i nastrojowe…


chce wam powiedziec iz kudłatek z niej wielki
futrzana,mieciutka, pluszowa czasami w cętki


przytulac mogłbym ją godzinami
podobnie jak spac i masowac rękami


rozmowy z Tobą są jak balsam dla duszy
rzeczowe,pomocne, miłe – ją nic nie ruszy


skrzydła Twe ogromne otulaja czule
sa dobre na wszystkie nawet umysłu bóle


raczki Twe miekkie masują namietnie
brzuszek, i plecki czesto napięte


wspaniały jest dotyk Twej aksamitnej skóry
ktora pokrywa Cie od stop az do samej góry


usta soczyste kuszą wdziekiem swoim
ich dotyk ciagły jest pragnieniem moim


Kochany pieszczoch z mego Aniołeczka
czesto sie przytulać lubi ma skarbeczka


coz ja poradze jak sam pragne takze
gdyz jestem pieszczochem wielkim- a jakże…


Kochający LeprOsy
:*:*:*

1 komentarz więcej...

droga do piekła a twe rece na kierownicy

przez , 15.lis.2004, w Bez kategorii


Panie piekielny
daj nam deszcz nad głowami
w sercach orkiestre dęta
czy znalazłem swoj grób?
uliczny szaman pragnacy zemsty
my w puprurowe szaty odziani
błagajacy o zaufanie najblizszych
zetkniecie ze smierci płaszczem
ogladanie jej kosy lsniacej
zaufanie smierci ze nas nie zabierze
biegnacy czas
miekie satynowe godziny
pieszczace nasz zszargany umysł
ale zawsze bedziemy wierzyc
bo pozwolenie na dotyk jest dla wybranych
a ów krople sa jedwabiście piekne
plecione z rąk chmur
bełkoczacych o wysłuchanie
o okrycie kocem
w łozku pustka
tesktona łamiaca rusztowanie piekna
w stu kolorach sie objawia
lesne skrzaty manipulują istnieniem
a krwawiacy ołtarz staje sie znurzeniem
krew na ulicach wszystkich miast
krew w umysle wszystkich szkaradnych
krew to dzisiejszy jezyk ludzi
krew to przeklety nektar piekielnych bogów
krew na drzewach i krwawe liscie
krew nawet wtedy gdy ucinam swe palce
wszyscy gonią mnie za swoje rytuały
wszystkie narodowosci sa misternym dziełem boga
szaman pali ognisko mowiac jestem odmiencem
wszystko pachnie śmiercia bo przemija z czasem ziemskim
kto nam mowi by zatanczyc z jej postacia
z nudów jest dla nas taka dobra przed odejsciem
usmiercic ją za dnia
bo w nocy jej siła zakopuje groby demonów…

LeprOsy

Zostaw komentarz więcej...

jesienna pora fascynacją umysłu

przez , 13.lis.2004, w Bez kategorii

lubie kazda porę roku, kazda wnosi w zycie inne ciekawostki
jednak jak nadchodzi jesien wszyscy swituja
wielu osobom udziela sie i dostaja dołka
mnie osobiscie jesien zawsze w pewnym zakresie emocji fascynowała
fakt przybijajaca pogoda, pochmurne dni, deszcze mrzawki itp
ale jest w jesieni cos co mnie pociąga,
cos czego nie moge dojrec mimo iz czasami wydaje mi sie ze mam to przed oczyma
i wciąż tego nie widze
cos co sprawia ze czuje pewien mistycyzm, jakas magiczna aure,
cos czego tak naprawde do konca nigdy nie poznam, nie zrozumiem
i moze to jest wlasnie tak pociagające…

LeprOsy

1 komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...